Co piątek nowe promocje. Zapraszamy!

Jak kiełkować Nasiona Marihuany. Botaniczne podejście.

Czytane przez 469, Aug 18, 2019

Nasiono daje życie.

Nasiono, a właściwie zawarty w nim zarodek (embryo) jest zawiązkiem nowego organizmu roślinnego, z którego wyrosną żyły dla soczystych kanabinoli.

Nasiona Marihuany (oraz nasiona wielu innych roślin) potrafi przy dobrych warunkach przechowywania przetrwać nie tracąc na wartości przez wiele długich lat. W tym czasie nasiono żyje życiem utajonym, zaś zarodek trwa w stanie fizjologicznego spoczynku. Ten stan utrzymuje się do czasu, aż nasionko napotka na swojej drodze odpowiednie, sprzyjające rozwojowi warunki.

Ta niezwykła zdolność roślin nasiennych wykształciła się na drodze ewolucji, jako wyraz ich niezwykle silnej woli przetrwania, w nie zawsze korzystnych warunkach.

Konopie Indyjskie należą do okrytonasiennych dwuliściennych. Ponieważ, po prostu, mają zarodek o dwóch liścieniach (cotyledones), w których zmagazynowane są zapasowe – startowe – materiały odżywcze, na które składają się białka, tłuszcze i cukrowce - w różnych proporcjach dla nasion różnych roślin. W nasionach konopi występują głównie tłuszcze, ale w składzie wszystkich nasion znajdziemy też glukozydy, alkaloidy, enzymy, witaminy, pierwiastki śladowe, i inne. Ogólnie są to te same składniki chemiczne, które znajdziemy w roślinie. W nasieniu występują w stanie silnie odwodnionym, gdyż nasiona zawierają do 15% wody.

Przez tą właśnie wodę w nasionach, te 15% H2O, tak ważne jest odpowiednie przechowywanie nasion. Stały dopływ powietrza, oraz zbyt wiele ciągłego ciepła, sprawiają, że nasiono wysycha i tym samym staje się bezużyteczne. Pokażcie mi jednego kolekcjonera, który lubi buble..

Właśnie dlatego, że nikt nie lubi bubli, doradzamy przed zakupem nasion konopi upewnić się, że były one przechowywane w warunkach chłodniczych, w odpowiednio zamkniętych opakowaniach.

Pamiętaj też, o odpowiednim zabezpieczaniu nasion w swojej kolekcji. Papierek, koperta, czy inne przepuszczające powietrze opakowanie nie zagwarantuje Twoim nasionom odpowiedniej kondycji – będą wysychać. Musisz odciąć im tlen, żeby nie traciły swojej wody.

Kiedy kiełek rusza w świat!

Żeby nasionko konopi zrzuciło czapeczkę, czyli fachowo mówiąc – żeby wykiełkowało i wystawiło hypokotyl (łodyga rośliny pomiędzy pierwszymi listkami a korzonkiem) – muszą zaistnieć odpowiednie warunki.

Nasiona Marihuany do wykiełkowania potrzebują przede wszystkim wilgoci, ciepła, tlenu, oraz troskliwego opiekuna. Bez opiekuna też dadzą radę, pytanie czy opiekun da radę bez nich ;)

PRZYPOMINAMY, ŻE NA TERENIE POLSKI KIEŁKOWANIE NASION KWIATÓW MARIHUANY JEST ZABRONIONE PRAWEM. ZA KIEŁKOWANIE I WYHODOWANIE KWIATÓW (!) KONOPI INDYJSKIEJ GROŻĄ CI KARY - GRZYWNY, ZAWIASY, WIĘZIENIE. NIE – TO NIE ŻARTY. NIE KIEŁKUJ – NIE STAWAJ SIĘ OUTSIDEREM ŚCIGANYM PRZEZ SŁUŻBY PRAWA I PORZĄDKU.

Najprostszą i najskuteczniejszą metodą jest zrobienie tego na chusteczce. Lub innym, nie zapachowym papierze czy papierowym ręczniku kuchennym. Weźmy więc na przykład ten papierowy ręcznik. Składasz na cztery części, maksymalnie go moczysz i kładziesz na talerzyk. Na to idą nasiona. Bierzesz kolejny papier, składasz, moczysz, i przykrywasz nasionka. Jeżeli masz ich mało, możesz złożyć na pół ten pierwszy papier, na którym wylądowały pestki. Przechyl gotowy talerzyk odlewając nadmiar wody. To nie ma być basen, tylko porządna wilgoć. Nasiona nie lubią długiego leżenia w wodzie, nie potrafią pobrać z niej chociażby tlenu. Moczenie w zasadzie ma ułatwić pęknięcie i kiełkowanie, ale zbyt długie może zniszczyć nasiona. Takie gotowe, odsączone zawiniątko owiń folią spożywczą, zrób kilka dziurek, i odstaw na dwa dni w ciepłe miejsce (ale nie przesadnie ciepłe, 20 - 25 stopni będzie idealne). Możesz rzecz jasna zaglądać i podglądać, ale unikaj niepotrzebnego dotykania pestek, kontroluj wilgotność – musi być stale wilgotno, po to właśnie owijasz folią, żeby wysychanie papieru nie przebiegało zbyt szybko. Ogólnie pamiętaj żeby zawsze do nasionek podchodzić z czystymi rękoma.

Coraz popularniejsze stają się krążki torfowe, jednak z kilku powodów nie jest to najlepsze rozwiązanie. Przede wszystkim, kiedy nasiona trafiają do krążków tracisz możliwość kontroli procesu kiełkowania. Możesz nie zauważyć, że którejś pestce trzeba pomóc pęknąć, albo że jest niewypałem i w porę nie wrzucić jej następczyni. Grzebiąc w krążku – co lubią czynić niecierpliwe ręce ogrodników – maksymalizujesz ryzyko uszkodzenia kiełka. Kiedy pestka umiejscowi się w krążku do góry nogami, korzonek nie zawsze potrafi zawrócić sam na właściwe tory, potrafi się nawet zaplątać w włókninę, z której zrobione są ścianki krążka, zmuszeni jesteśmy wtedy ingerować, dotykać, przekręcać pestkę, co stwarza ryzyko maksymalne uszkodzenia właśnie powstającego korzonka.

Owszem – krążek może wydawać się wygodny, zazwyczaj jest wygodny, jednak kiedy coś nie idzie idealnie planowo, okazuje się, że krążek może przyczynić się do straty – przez uszkodzenie – nasionka.

Czy Nasiona Marihuany do kiełkowania potrzebują światła ?  do samego kiełkowania zapewne nie ,ale światło daje  temperaturę która pomaga mu łatwiej i szybciej wykiełkować .

Kiełkując „na chusteczkę” mamy pewność, że musimy „obudzone” już nasionko dotknąć tylko raz, przekładając kiełek do ziemi. Wykiełkowane nasiono, położone bokiem na ziemię i przysypane szczyptą ziemi, to idealna pozycja startowa dla przyszłego korzenia. Ogólnie odradza się robienia dołków, wciskania kiełka korzonkiem w dół, i innych zabiegów, podczas których bardzo łatwo uszkodzić delikatny kiełek.

Połóż, przysyp, zwilż, nie grzeb – będzie dobrze.

Moc Kolekcjonerskich Pozdrowień! :)

Jeszcze raz, dla pewności. Nikogo nie nakłaniamy, nie namawiamy, ani w żaden sposób nie zachęcamy do czynności przestępczych. Jeżeli mieszkasz w Polsce, lub innym niepoważnym kraju, gdzie marihuana znajduje się na liście substancji zakazanych NIE WOLNO Ci kiełkować jej nasion. Możesz dać je do zjedzenia papugom, lub uprażyć i dołożyć do sałatki.

Zostaw komentarz

Autor: