Co piątek nowe promocje. Zapraszamy!

O mnie,o pasji i o Marihuanie.

Nasiona Marihuany w Gnomesgarden.ie - internetowy sklep z pechami.

Polecam i zapraszam!

Jedna pasja miliony ludzi!

Kim jestem i dlaczego Gnomes Garden?

Dlaczego ja? To proste, ale jednak trochę muszę o tym nabazgrać, bo nie jest to jednak takie oczywiste dla osoby, która trafiła do nas pierwszy raz a chcemy, żeby została z nami i tworzyła nasz kolekcjonerski świat, taki kącik dla pasjonaty.

Gnom to 100 % zadowolenia i Zero walenia w ch..a

Dlaczego ja? Dlaczego Gnom? Bo wspierając pasjonatę, który dzieli się wiedza, jak i niezwykłymi gratisami to coś fajnego! Bo nie widzę w Was tylko pieniądza, robię to, co kocham i robię to dobrze, ponieważ kupuję rzeczy, przywożę i dziele się nimi z Wami. Dla mnie każdy klient to wyjątkowy klient, czy kupujesz 1 raz, czy setny zawsze jesteś ważnym klientem, zawsze są jakieś niespodzianki dla Was, bo ja właśnie tym żyję, bo kocham to jak i wy to kochacie, i to zrozumiale - bo wiem co czujecie kupując nasiona marihuany i wiem jakie to dla was jest ważne. Pracuje nad sklepem i ulepszam go, odświeżam opisy, tak żebyście mieli wiarygodne źródło wiedzy. Tworzę blog, piszę i tłumaczę co wiem, jest to rozwój dla Was i dla mnie. Lata mojej pasji, zapisane w internecie i dostępne dla ludzi, którzy dopiero co stawiają swoje pierwsze kolekcjonerskie kroki.

Nie chciałbym, żebyście czuli się tylko jako klienci, dla mnie to coś więcej, to pasja która nas wszystkich łączy. Gnom to wciąż rozwijający się sklep najprawdziwszego pasjonaty.

Siemka, z tej strony Gnom, czyli nasionkowy skrzat – fanatyk, który żyje marihuaną, a marihuana żyje w nim. Prawdę mówiąc, była to miłość od pierwszego wejrzenia, żadna tam przypadkowa randka, nic więc dziwnego, że jest nam razem tak dobrze już tyle lat, nie chwaląc się, nasza znajomość trwa już blisko dekadę.

Kiedy zaczęła się moja pasja, nabywałem nasiona z różnych sklepów i banków nasion, lecz w tamtych latach zbyt daleko na nich nie zaszedłem. Postanowiłem, że dam ludziom, swoim przyszłym klientom, to czego nie potrafiłem znaleźć u innych. Tak właśnie powstał Gnomesgarden.ie , z pasji, z chęci posiadania dobrych, pewnych Legalnych nasion z THC oraz z chęci zaoferowania takich właśnie nasion każdemu, kto zdecyduje się zrobić u Gnoma zakupy.
Skromnie uważam, że Gnom to bardzo dobry sklep. Wiem co sprzedaję i wiem, że klient zawsze może na mnie polegać. Kieruje się dewizą, że zadowolony Klient – to zadowolony Skrzat, czyli ja.

Tylko u gnoma kupisz bardzo drogie nasiona, jak i tanie nasiona konopi. Jak nikt inny na świecie żyję Merry od rana do nocy. Opętał mnie jej zapach, soczysta żywica, po prostu 100% pasji, 100% miłości, 200% poświęcenia i 100% jarania się jaraniem.

Kim jestem? Skąd pochodzę? Ile bym nie napisał, i tak będzie to tylko mały procent mojej nieopisywalnej po prostu zajawki, jaką mam na punkcie Merry Jane.

Opowiem wam kilka rzeczy o sobie i działaniu sklepu, ażebyś Ty jako klient wiedział coś więcej o mnie, oraz żebyśmy mogli się lepiej poznać i nawzajem sobie zaufać.

Czasy się zmieniają - jak to było w jednym polskim filmie - pojawiły się komputery, amfetamina, i nasiona feminizowane.
Jako że jestem Polakiem mieszkającym w Irlandii, jako swój rynek docelowy wybrałem Polskę. Ani razu nie przyszło mi nawet do głowy, że skoro mieszkam w Irlandii, to będę sprzedawał nasiona tutaj. Nie. Od początku chciałem, żeby Skrzat był w Polsce.

Na początku wysyłaliśmy paczuszki z Irlandii do Polski pocztą irlandzką, wszystko było fajnie, do czasu rozkwitu Inpost . Paczkomaty, pobrania, paczkomaty, pobrania – nie miałem szans konkurować czasem wysyłki ze sklepami mającymi magazyny w Polsce.

Padł więc pomysł, żeby znaleźć zaufaną osobę, która będzie gnomowe paczki rozsyłać po Polsce. Tak też się stało, więc od teraz mamy nasionka dostępne w Polsce, jak i jesteśmy połączeni z producentami, od których bezpośrednio kupujemy nasiona. Zdarza mi się skupować nasionka od forumowych kolegów, ażeby udostępnić je dla nieco szerszej publiczności.

Nasz sklep jest sklepem internetowym – nie ma możliwości odbioru osobistego.

Bezpieczeństwo zakupów u gnoma.

Zakupu u Gnoma to więcej bezpieczeństwa, niż klient może sobie wyobrazić. To już 7 lat jak oferujemy swoje usługi, dużo się nauczyliśmy przez te lata, poprawiliśmy co tylko mogliśmy, aby nasi klienci czuli się jak najbezpieczniej składając u nas zamówienie. Nasz serwer znajduje się w Holandii, dane szyfrowane SSL. Pewny sprzedawca nie zatrudnia nowych, niezaufanych ludzi. Ręczę za swojego pracownika.

Najbezpieczniej jest zamawiać na paczkomat, do kolegi lub wujka.

Dostarczenie - Pakowanie – Wysyłka.

Czas dostarczenia nasion waha się od 3 do 5 dni roboczych. Czynniki wpływające na czas dostawy, to, czy mamy daną odmianę na stanie, jak i również zależne to jest od prędkości firm transportowych, oraz anonimowe nadawanie przesyłek. .Nieużywamy żadnych firm z którymi mamy podpisane umowy na ilość paczek. Każdą paczuszkę wysyłamy jako zwykły człowiek – nie firma. Paczki pakowane są w sposób nie zdradzający co jest w środku, jak i staramy się, żeby nasze pakunki były odporne na różne nieraz (nadpobudliwi kurierzy niestety się zdarzają..) warunki transportu.

Stara wiedza vs nowe fakty.

Przerobimy starą wiedzę, która śmiga po forach - powielanie cudzych błędów nie jest miłe, a bez kitu, aż pogromcy mitów mogliby wpaść na fora tematyczne i wyczyścić sprawę niczym pogromcy duchów. Dobrym nauczycielem nie jest ten, który wyleczy rośliny. Dobry nauczyciel powie, jak zrobić, żeby one w ogóle nie chorowały. Więc w naszym blogu, zaczniemy pisać nowe, świeże informacje, oczywiście opiszemy również, jakich błędów nie popełniać.

Cel mojej misji.. To pasja kolekcjonera, potrzeba podzielenia się wiedzą, i prawa z tym związane.

Wiec ja, czyli Gnom, skrzat z Polski, który od ponad 20 lat żyje w konszachtach z konopi, od czasu jak była depenalizacja w Polsce, aż dotąd podróżuje po świecie zwiedzając kraje, w których marihuana jest bardziej lub mniej legalna. Przywożę ciekawe geny, jak i opowieści z tego co widziałem, dowiedziałem się. Interesuje się cały czas historia konopi, śledzę tematykę cannabis na całym globie, i niewiarygodne jest to, że niby człowiek i człowiek ma takie same prawa, a my jako stonerzy w różnych krajach jesteśmy prześladowani niczym przestępcy. Śmiechu warte…

Wróćmy do pasji i miłych rzeczy z nią związanych. Więc może wyjaśnimy znaczenie słów nasiona marihuany, tak żeby - dla świętego spokoju - nikt nie pomyślał, że nasiona marihuany zabijają, czy że są uzależniające, bądź że polują na ludzi, niczym hieny czy tam piranie.. Chociaż, patrząc na pasje konopi indyjskich, śmiało można powiedzieć, że można z tego nie wyjść bez szwanku.

Prawdę mówiąc, nie sadząc roślin, ciągle kupuje nasiona i trzymam je w lodówce, wymieniam się z innymi ludźmi na targach, lub poprzez wysyłanie poczta, bo kiedyś ich nie będzie, a wiem że prawo w końcu się zmieni. Chcę więc zakosztować tych genów na legalu. Dlatego zbieram je od 13 już lat, w celu zachowania genetyki.

Kiedy w clubie w Hiszpanii próbuję dobrego ziółka, to wiem, że jak będę miał nasionka danej odmiany będę mógł ją posadzić, bo będę miał ją w lodówce. Tylko czas pokaże kiedy to się stanie.

Kolekcjonerstwo to niekończąca się zabawa,żeby zdobyć geny z całego
świata trzeba się troszkę oczytać, nasiedzieć w internecie i znaleźć wiarygodne źródło danej informacji.

Niestety, w czasach mocnego marketingu firmy są w stanie sprzedawać nasiona od 14 lat w ogóle ich nie robiąc, ,wiec ja mam zamiar wam tu przedstawić parę faktów tematycznych, na temat kolekcjonowania nasion marihuany.

Posiadanie nasion w Polsce i większości krajów Unii europejskiej jest legalne, tak samo jak zbieranie znaczków.

Ach ta pasja…

Łączy nas i łączy, mnoży nam tematy i wspólne punkty widzenia.. Moi mili, zapraszam do kolekcjonerskich zakupów!